a kiedy śnieg zniknie
odsłoni
drogę pola ziemi grudy
szarość
nagie drzewa
kikutów krzewy
lód stopnieje
serce
bić znowu zacznie
popękane
pokruszone
jego części
zrosną się
blizny
nie dostrzeże nikt
prawie nikt
a gdy słońce zaświeci
zakiełkuje
zielenią listków
kwiatów pąkiem
ust czerwienią
szybszym serca biciem
nowe życie

Bardzo ładnie to napisałaś :)damonvampire.blog.onet.pl
a myślałam, że nikt tu nie trafi…, dziękuję
Ja tak właśnie się odradzam każdego roku na wiosnę…:))) Dziękuję Dominiko za ten wiersz…Pozdrawiam gorąco:-)
ja również i pewnie więcej jest takich….na nowo odrodznych i to nie tylko z powodu wiosny, pozdrawiam serdecznie:-)))
o przyrodzie …, ale chyba bardziej o ludzkim sercu …?
witaj gnomie, dokładnie… przyroda jest w tym przypadku tylko pretekstem…, po bólu, smutku, traumie… przychodzi w końcu taki dzień, że wychodzimy ze skorupy i zaczynamy żyć…