a kiedy przyjdziesz po mnie
niepojęta
smagłolica
mroczna
czarnooka
gdy na łóżku przysiądziesz
nieruchomo
w ciemności
zagrzmi
twa przestroga
tęsknotę mą za dniem
odgadniesz
z łańcucha
zerwie się
czarny bies
ty czujna nocą
skusisz mnie
bym poszła
po śladach twych
w ciemności kres
dumę mą i bojaźń
odrzucę
jak skórę
przed wiecznością
z tobą…

piszesz tak jak to czujesz,piszesz jak dusza ci dyktuje,ofiarowujesz swe doznania,oto moje podziękowania.Piękny blog Dominiko,nie mogłam się oderwać zarówno od Twojej poezji jaki i od prozy i cudnych zdjęć przecudnego zakątka,oby los pozwolił mi go kiedyś odwiedzić.Pozdrawiam!
Dziękuję bardzo, że poświęciłaś czas, aby moje próby wierszy poznać i tak pozytywnie skomentować. Mam nadzieję, że Siedlisko odwiedzisz, to przecież zaledwie 88 km (właśnie sprawdziłam) przez Lipno, Rypin, Brodnicę. Trasę już Ci wytyczyłam :-)))) Dziękuję Danusiu bardzo i zapraszam zarówno do Sumówka jak i na blogi. Pozdrawiam serdecznie