a kiedy przyjdziesz po mnie
niepojęta
smagłolica
mroczna
czarnooka
gdy na łóżku przysiądziesz
nieruchomo
w ciemności
zagrzmi
twa przestroga
tęsknotę mą za dniem
odgadniesz
z łańcucha
zerwie się
czarny bies
ty czujna nocą
skusisz mnie
bym poszła
po śladach twych
w ciemności kres
dumę mą i bojaźń
odrzucę
jak skórę
przed wiecznością
z tobą…
